— Dlaczego wybrałaś właśnie ten kamień?
— Bo wyglądał jak miejsce, w którym można odetchnąć.
— A wzór?
— Nie planuję. Splot sam znajduje drogę.

Ten kamień wygląda jakby nosił w sobie mapę dawnych historii. Marysia lubi takie kamienie – spokojne, głębokie, tajemnicze.

Źródło powstało powoli.
Jak fale, które nigdy nie są takie same.

To nie ozdoba, która ma przyciągać uwagę.
To ta, która pozwala ją na chwilę puścić.


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *